Wróć do aktualności

9WBA SECOND LEAGUE: PODSUMOWANIE PAŹDZIERNIKA

Pięć weekendów to sporo czasu by dowiedzieć się czegoś o obecnych uczestnickach zmagań drugoligowych. Jedne drużyny od pierwszych tygodni ostro idą do przodu, inne dopiero próbują złapać właściwą formę. Wszystkie starają się dobrze bawić.

Fakty. W gronie uczestników 9WBA Second League mamy szesnaście ekip. Pierwszy etap to walka w dwóch dywizjach. Kolejny, to ustalenie kolejności przed fazą play off lub walka o utrzymanie w lidze. Gdzieś w grudniu przejdziemy do fazy play off. Weźmie w niej udział sześć najlepszych drużyn z obu dywizji. Po rozegraniu czterech rund poznamy mistrza Second League.
.
✅ Dywizja A. Ależ tam jest ciasno! Wszyscy mają rozegrane 4 lub 5 spodkań W tym gronie nie ma żadnej ekipy, która wygrałaby cztery mecze. W tym gronie nie ma żadnej, która nie wygrałaby choćby jednego spotkania. Krótko mówiąc tutaj nie ma faworytów, tutaj nie ma drużyn, które już teraz skazywalibyśmy na walkę o utrzymanie. Do końca pierwszego etapu drużynom zostały do rozegrania 2-3 mecze i naprawdę każdy z nich będzie mega ważny.
.
🏀 For The Win – niby liderzy tabeli, ale… Grają w kratkę zwycięstwa przeplatają porażkami. Są jak cała ta dywizja – nieprzewidywalni. Skład bardzo szeroki, ale mało stabilny. Aż pięciu zawodników w ze średnią zdobyczą punktową +10, ale tylko jeden z nich rozegrał wszystkie pięć spotkań. Drużyna nie do rozpracowania.
🏀 Basket Wilno – solidne wejście na wyższy poziom. To, co było ich „piętą achillesową” na pozimie 3. Ligi to strefa podkoszowa. Cała drużyna do wielkoludów raczej nie należała. Po awansie wyciągnęli wnioski, dołożyli do składu kilka nazwisk i teraz zdecydowanie mają jak „murować trumnę”. Bilans 3-2 w przypadku beniaminka można uznać za sukces, zwłaszcza że w pokonanym polu zostawili kilka uznanych ekip z tego poziomu. Dwóch liderów punktowych dostarcza średnio co mecz po około 13-14 punktów. Dobry punkt wyjścia biorąc pod uwagę, że nie opuścili ani jednego meczu.
🏀 Outlaw Ballers – dobry wynik jak na debiutantów. Do 2. Ligi trafili bez wcześniejszej przygody na niższym poziomie rozgrywek. Zaczęli od dwóch przegranych, ale ostatnio wiedzie im się zdecydowanie lepiej. Seria trzech wygranych dała im solidny bilans 3-2, a dwa pozostałe do rozegrania mecze mogą dać im zarówno spory awans, jak i znaczący spadek na ligowej drabince. Ich atak sprawia wrażenie dobrze zbilansowanego. Czterech strzelców ze średnio dwucyfrową zdobyczą daje spore możliwości manewru w ataku. Daje to szansę na odrobienie strat powstałytch w obronie, gdzie Outlaw Ballers idzie w najlepszym razie średnio – tracą 62 punkty/mecz.
🏀 UKS Basket Tarczyn – spora niespodzianka. W dotychczasowych meczach tylko raz trafiła się drużyna, która z nimi wygrała. Zagrali do tej pory trzy mecze, więc jeszcze sporo pracy przed nimi. Niekwestionowanym liderem drużyny jest Remigiusz Ptaszek zdobywający średnio 25 pkt i dokładający do puli ponad 10 zbiórek i 4,5 asysty na mecz. Kompletny zawodnik. Jego drużynie na ten moment udało się pokonać For The Win, Outlaw Ballers i Basket Wilno – wszystkie drużyny są w tabeli wyżej, a to dobrze wróży na przyszłość. O ile UKS nadal będą wygrywać.
🏀 Fasolki – ligowi wyjadacze z szansą na dobrą pozycję przed fazą play off. Piąte miejsce w tabeli to do jakiegoś stopnia wynik mniejszej liczby rozegranych meczów. Potrafili w tym sezonie wyjść już z całkiem konkretnych tarapatów. Z Mooses przegrywali już 2:21 by ostatecznie wyjść z konfrontacji zwycięsko po dogrywce. Cieniem na ich sezonie kładzie się ostatnia blisko 30-punktowa przegrana z Outlaw Ballers. Przy niekorzystnym układzie tabeli taki wynik może ich drogo kosztować.
🏀 Nie Daj Za Trzy – ekipa w kryzysie. Nie spisuję ich na straty, ale ten sezon – na ten moment – wygląda w ich wykonaniu raczej słabo. Bilans 1-4 jeszcze go nie przekreśla, ale jednak znacząco utrudni wejście do najlepszej szóstki. Są jedną z zaledwie dwóch drużyn, które po stronie zwycięstw mają „jedynkę”.
🏀 AB Basket Legionowo – przyznam, że liczyłem na więcej. W poprzednim sezonie prezentowali się całkiem solidnie. Po wakacjach jakby mniej błyszczą. Czegoś brakuje w ich grze. Ostatnie dwa mecze pokazały, że jest to prawdopodobnie obrona. W konfrontacjach z Mooses i Basket Wilno stracili w sumie aż 148 punktów. Sporo. Tylko jeden z tych meczó zakończył się ich zwycięstwem. Z Basket Wilno przegrali i to bardzo wysoko. Bilans 2-2 daje im oczywiście spore szanse na udział w fazie play off. Rozegrają więcej meczów od części konkurencyjnych drużyn. Już tylko ten fakt daje im szanse na wspięcie się o jeden lub nawet kilka szczebelków wyżej na ligowej drabince. 
🏀 Mooses – weterani zaczęli mieć problemy kadrowe. Pierwsze dwa mecze w ich wykonaniu wyglądały nieźle. Im dalej w sezon tym było gorzej. Ich największy problem to słaba defensywa. Tracą średnio ponad 65 punktó/mecz. Dla porównania najlepsi w tej kategorii w Dywizji A Basket Wilno tylko 53,8. Sporo mniej. 
.
✅ Dywizja B. Nie powiem, że jestem totalnie zaskoczony, ale jednak jakąś tam niespodzianką są Targówek Warriors na fotelu lidera i to z bilansem 4-1. Całkiem mocno dziwi mnie dopiero szóste miejsce i bilans 2-3 panów z Team Europe. Warto wspomnieć solidne 3-1 w wykonaniu niedawnych 3-ligowców z NLB. Nieźle spisują się Hawajski Śnieg i MŁK Basket.
.
🏀 Targówek Warriors – zmieniają taktykę. Do tej pory byli specjalistami w fundowaniu nam niespodzianek w fazie play off. Względnie regularnie startowali do tej części sezonu z jakiegoś totalnie odległego miejsca, a potem bili się o medale. W ostatnim sezonie sprawy się nie poukładały. Odpadli w pierwszej rundzie. Może stąd zmiana taktyki. Obecny bilans 4-1 braliby przed sezonem w ciemno. Nie obyło się jednak bez małego „skandalu”. Jak to się stało, że w starciu z NLB zdobyli tylko 29 punktów, gdzie ich średnia z pięciu spotkań to 64 „oczka”? Tego nie wiedzą prawdopodobnie nawet oni. Mniejsza o to. Tak czy inaczej drużyna ze sporym potencjałem na pierwszą dwójkę w swojej dywizji.
🏀 Hawajski Śnieg – spore zaskoczenie. Poprzedni sezon to walka o utrzymanie w Second League. Teraz? No… Nie jest to sezon idealny, ale jednak bilans 3-2 wygląda zdecydowanie bardziej optymistycznie. Nawet w przegranych spotkaniach walczą do końca mając do ostatnich sekund szansę na końcowy sukces. Na ich potknięcie czekają…
🏀 MŁK Basket – rosnąca forma. Pierwszy mecz sezonu to był ich popis. Trafili na fatalnie przygotowanych na starcie sezonu NLB, którym spuścili solidne lanie. Potem zrobiło się nieco kryzysowo. Dwa przegrane mecze z Hawajskim Śniegiem i Basket Kocjana… No nie powinny się zdarzyć, a już na pewno nie powinni zakończyć tak dużymi stratami do rywali. Odbudowali się w starciu z Tema Europe. Za ciosem poczli grając z D7. Bilans 3-2 wygląda solidnie. Jest szansa na co najmniej pierwszą czwórkę.
🏀 NLB – słaby początek, ale potem zrobiło się naprawdę optymistycznie. Kiedy w pierwszym meczu sezonu polegli w starciu z MŁK Basket, a ich lider, Kacper Błędowski zagrał na skuteczności 2/16 pomyślałem sobie „To będzie bolesny drugoligowy debiut”. Ale później było już naprawdę nieźle. Trzy zwycięstwa. To oni rozbili liderujących obecnie stawce Targówek Warriors (62:29). Z meczu na mecz wyglądają coraz lepiej.
🏀 D7 – debiutujący w lidze weterani, którym cały czas czegoś brakuje. Głównie chyba stabilizacji formy i regularności. Popełniają najwięcej strat w całej Second League – ponad 15 na każde spotkanie. Sporo jak na doświdczoną drużynę, która chętnie gra podaniami. Mają problemy ze skutecznością rzutów – raptem 36 proc. z gry i 28 proc. zza łuku. No i skład. Bardzo szeroki, ale tylko cztery osoby grały we wszystkich meczach tego sezonu. Kilka tematów do poprawy.
🏀 Team Europe – największe zaskoczenie „in minus”. Szukając tej drużyny w ligowej tabeli zawsze patrzyłem gdzieś tam na jej czołowe pozycje. Tymczasem „Europejczycy” zajmują obecnie szóstą lokatę. Bilans 2-3 to jeszcze nie jest tragedia. Dwa pozostałe do rozegrania mecze mogą – oczywiście w przypadku zwycięstw – sporo w ich sytuacji zmienić. Problem jest taki, że to będą dwa mecze z naprawdę solidnie prezentującymi się ekipami. Targówek Warriors są w gazie (i zmienili taktykę). „Hawajczycy” wyglądają na boisku dobrze i w każdym meczu walczą do końca. Nagroda w przypadku każdej z tych wygranych będzie jednak znacząca.
🏀  Basket Kocjana – życie beniaminka. Bilans 1-4 to nie jest morzenie jakiejkolwiek drużyny. Na pocieszenie zostaje to jedno zwycięstwo i kilka naprawdę solidnych spotkań, gdzie „dwa punkty” uciekły z rąk w ostatniej chwili. Bardzo dobry mecz z MŁK Basket dał tę „jedynkę”. Była to całkiem spora niespodzianka, ale „Kocjany” wygrali absolutnie zasłużenie.
🏀 Young Old Team – życie beniaminka po raz kolejny. Lekko nie mieli. Mierzyli się ostatnio wyłacznie z czołówką tabeli. Na „dzień dobry” musieli uznać wyższość Tema Europe. Zwycięstwo, jedyne jak do tej pory, w bardzo dobrym stylu wywalczyli w konfrontacji z Basket Kocjana.
.
Marcin Krysiak
Stowarzyszenie Warszawski Basket
.
Liga WBA – z pasji do basketu‼🏀🧡
Liga WBA
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.