Fakty. W gronie uczestników 9WBA Third League mamy dziewiętnaście drużyn. Pierwszy etap to walka w dwóch dywizjach. Po jego zakończeniu przejdziemy bezpośrednio do fazy play off. Weźmie w niej udział sześć najlepszych drużyn z obu dywizji. Po rozegraniu czterech rundach poznamy mistrza Third League.
.
✅ Dywizja A. Jeżeli maiłbym wskazać faworyta tej dywizji, to… serio nie jestem w stanie. Mamy Vabank, mamy FC CHwytaki i mamy wreszcie rezerwy Young Old Team. Trzy mocne ekipy, choć nie mieliśmy okazji zobaczyć jeszcze ich wzajemnej konfrontacji. Po tych meczach możemy obudzić się w nowej rzeczywistości. Gdzieś tam w drugim szeregu znajdziemy jeszcze Honey Badgers Białołęka, którzy na ten moment wykręcili już naprawdę solidny bilans. Dalej robi się już bardzo ciekawie. Szczegóły poniżej.
.
Vabank – spadkowicze z poziomu Second League. Tak jak awans na wyższy poziom bywa dla drużyn bolesnym doświadczeniem, tak spadek to okazja do odbudowania nadwątlonego morale. Takie ekipy najczęściej są w nowym miejscu bardzo mocnym punktem. Vabank prawdopodobnie są takim przypadkiem.
FC CHwytaki – debiutanci z potencjałem. Sporo ciekawych osób się w tym składzie zebrało. Potrafią grać wspólnie i wykorzystywać swoje mocne punkty. Przede wszystkim skuteczni po bronionej stronie parkietu. Tracą ledwie 42,8 pkt na mecz.
Young Old Team – niby rezerwy, ale w praktyce, kiedy spojrzymy na skład pierwszej drużyny, widzimy dwa zbiory z całkiem sporą częścią wspólną. Jeżeli kluczowi zawodnicy drużyny to jednocześnie filary składu drugoligowego, to jasne jest, że musimy patrzeć na takądrużynę, jak na potencjalnego kandydata do gry o „majstra”.
Honey Badgers Białołęka. Solidny bilans. Wszystko to jednak przed konfrontacją ze wspomnianą powyżej trójką. Wiem z pierwszej ręki, jakie mają podejście do grającej w drużynie młodzieży, a to skłania mnie do jednego wniosku. Jest duża szansa, że druga obecnie drużyna w ligowej tabeli będzie teraz systematycznie obniżała loty. Biorąc pod uwagę cztery wygrane mecze prawdopodobnie zakwalifikują się do fazy play off, ale nie z tak wysokiej pozycji.
Brick City – młodziaki. Prawdziwi pechowcy. Już w drugim meczu sezonu stracili swojego centra. Michał Sokół – przede wszystkim podstawa defensywy, ale również zdarzało mu się rok temu rozgrywa bardzo solidne zawody w ataku – na początku meczu nr 2 powaznie załatwił sobie kostkę. Drużynie bardzo ciężko będzie podzielić się jego obowiązkami.

Warsaw Green Goose – przeszli „rebranding”, ale prócz tego to nasze stare dobre „Gęsi”. Jak zwykle grają ze zmiennym szczęściem. Wygrane z „Miodożerami” i Brick City przeplatali przegranymi meczami z Vabank oraz Ethical Hoopers. W teorii mocny team. W praktyce zobaczymy, jak będzie z nich z formą.

Ethical Hoopers – w tym sezonie mój czarny koń. Niemal napewno pójdą w górę. Jedna z nielicznych ekip w stawce, które miały okazję grać już z „potentatami” Dywizji A. Wszysktkie z tych spotkań przegrali, ale dwa z nich minimalnie. Mają trochę problemów z atakiem, ale zdecydowanie nadrabiają obroną. W czterech meczach tylko raz stracili więcej niż 55 punktów.

Yobar Ursynów – podobnie jak Ethical Hoopers zagrali z całą „wielką trójką” Dywizji A. Podobnie jak Ethical Hoopers potrafili w tych meczach nawiązać walkę. Przegrali. Stąd bilans. Widzę u nich szansę na kilka wygranych meczów.

Obrońcy z Tobruku – przystępowali do sezonu łatając dziury w składzie. Zmontowali całkiem solidnie wyglądającą ekipę, ale nie potwierdzili na ten moment tego na parkiecie.

TBA Rise – to idzie młodość. Ale zanim dojdzie musimy im dać popełniać błędy i uczyć się na nich. Na ten moment zwyczajnie cieszy mnie, że są z nami. Jako uczestnicy szanujmy ich zapał i dobre chęci. Bankowo coś z tego będzie.
.
✅ Dywizja B. Partizani naprawdę solidni. Mili Ludzie mająw skądzie sporo doświadczonych zawodników. B’ball Boomers często wyglądają nieźle, ale mają problem z regularnością. Atlant lepsi od B’ball Boomers, ale z jednym meczem mniej na koncie i przegrali ostatnio właśnie z B’ball Boomers. No i MJSWiSH Team. Dużo doświadczenia w składzie. Nie wątpię, że spróbują nawiązać walkę z czołówką.
.
Partizani – w debiutanckim sezonie wyglądają naprawdę solidnie. Większość meczów to solidne i bardzo przekonywujące zwycięstwa. Jest wyjątek. I to jaki! Konfrontacja z ekipą Miłych Ludzi. Moim zdaniem oni już nawet zapomnieli o tej „pięknej katastrofie”. Wcale się nie dziwię. 27 punktów zdobytych na przestrzeni czterdziestu ośmiu minut nie zdarza się zbyt często. To był ogólnie mecz-kuriozum. Zwycięzcy zdobyli ledwie 37 „oczek”. To już za nimi. Zapomnieli. Poszli dalej. Wygrali ostatnio trzy mecze z rzędu średnio jakoś +30.
Mili Ludzie – wymarzony początek przygody z rozgrywkami WBA. Cztery mecze, cztery zwycięstwa na koncie. Każdy mecz pod kontrolą. No może ten mecz z Partizani słaby, ale zwycięzców się nie osądza. Czeka ich jeszcze w tym sezonie kilka trudnych sprawdzianów, ale nie da się ukryć, że te dotychczasowe mogą napawać optymizmem.
B’ball Boomers – ze zmiennym szczęściem. Dobry, choć przegrany mecz z Partizani. Wygrana z TBA Prime. Dwa gładko przegrane spotkania z ekipami Mili Ludzie i MJSWiSH Team. Wreszcie udany i wygrany pojedynek z Atlant, którzy tym sposobem zanotowali pierwszą porażkę w sezonie. Czy można z tego wyciąga jakieś wnioski? Raczej nie. Brak pewnej stabilizacji formu utrudnia napisanie czegoś konkretnego. „Gaziu” i spółka muszą popracować nad regularnością.